Osobiście miałem być szczęśliwym posiadaczem Voyagera 2,5 TDi ale Voyager ma w silniku zamiast paska rozrządu jakiś lewy łańcuch, który trzeba wymieniać 3x częściej, niż pasek. No comment... Ale komfort podróży niesamowity...
Wczoraj taki motyw (z Voyagerem): wracam z Brianem z "misji". Idziemy, idziemy, patrzę, a na chodniku stoi ten Voyager, którego miałem mieć. Nosz ku... jego mać! Już chciałem typowi szybę rozbić, ale jakoś się powstrzymałem.